kwi 21, 2016

Rozwiązania mHealth w diagnostyce choroby Parkinsona

carekit_kopia.png


O ile rozwój medycyny postępuje niezmiernie szybko, to w co najmniej jednej dziedzinie nie jest wystarczający. Chodzi o diagnostykę choroby Parkinsona (jednej z najczęstszych chorób zwyrodnieniowych układu nerwowego, objawiającej się drżeniem kończyn, spowolnieniem ruchowym i sztywnością mięśni), zwłaszcza na jej początkowym etapie zaawansowania.

Choroba Parkinsona to bardzo poważne schorzenie - nieuleczalne i postępujące, prowadzące do niepełnosprawności. Ocenia się, że cierpi na nią około 10 milionów ludzi na świecie, w Europie około 1,2 miliona, a w Polsce około 120 tysięcy.

Niestety, chorobę tę nadal rozpoznaje się subiektywnie, niemal tak samo, jak prawie 200 lat temu, kiedy opublikowano jej pierwszy opis medyczny (angielski lekarz James Parkinson w 1817 roku, w pracy Essay on the Shaking Palsy). Najważniejszy w procesie diagnostycznym jest bowiem wywiad i badanie kliniczne chorego - nie opracowano testów, np. laboratoryjnych, do rozpoznania choroby Parkinsona. Wyzwaniem jest zwłaszcza prawidłowe odróżnienie tego schorzenia od innego bardzo częstego zaburzenia ruchowego, drżenia samoistnego (ang. essential tremor, ET). W przypadku ET drżenie jest jedynym objawem i obraz kliniczny jest podobny do występującego na początku choroby Parkinsona. Wyniki badań klinicznych wskazują na to, że w niemal 35% przypadków u pacjentów z chorobą Parkinsona stawiana jest nieprawidłowa diagnoza występowania ET, a przecież wiadomo, że w chorobie Parkinsona zbyt późno wdrożone leczenie wiąże się z gorszymi rezultatami terapeutycznymi.

Od wielu lat badacze próbują więc opracować metody służące do lepszej diagnostyki tego schorzenia i nic dziwnego, że w erze gwałtownego rozwoju telemedycyny brane są pod uwagę rozwiązania z tej właśnie dziedziny.

Jednym z takich pomysłów jest zbieranie danych pomagających w diagnostyce choroby Parkinsona (takich jak jakość snu, spowolnienie ruchów czy występowanie drżeń) za pomocą inteligentnego zegarka (smartwatch) Pebble. Rozwiązanie to sprawdzane jest obecnie podczas badania klinicznego prowadzonego przez Fundację Michaela J. Foxa (The Michael J. Fox Foundation for Parkinson’s Research, MJFF). Innym urządzeniem noszonym na ręce, które ma pomóc w diagnostyce i ocenie terapii osób cierpiących na chorobę Parkinsona, jest Parkinson’s KinetiGraph (PKG).

mPower_1.jpeg mPower2.jpeg


Bardzo ciekawie zapowiada się też nowe badanie GADGET-PD (Genetic and Digital Diagnosis of Essential Tremor and Parkinson’s Disease), które ma na celu ocenę połączenia sekwencjonowania DNA i technologii mHealth w celu wcześniejszej diagnostyki choroby Parkinsona i lepszego odróżnienia jej od ET. Do badania zostanie włączonych 96 osób: połowa z nich ze zdiagnozowaną chorobą Parkinsona, a połowa z drżeniami samoistnymi. Badani oddadzą próbki krwi w celu przeprowadzenia sekwencjonowania DNA i wykrycia genów, których obecność uważa się za związaną ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na chorobę Parkinsona, a także będą nosili przez dwa tygodnie inteligentne zegarki za pomocą których będą zbierane dane o występowaniu zaburzeń ruchowych.

pkg-on-hand.jpg

Do zbierania informacji przydatnych do diagnostyki i terapii choroby Parkinsona wykorzystywane są też dwie platformy firmy Apple: ResearchKit (do tworzenia aplikacji do badań klinicznych, umożliwiająca przeprowadzanie badań z bardzo dużą liczbą uczestników) i CareKit (do tworzenia aplikacji mających angażować pacjentów w proces terapeutyczny).

Wykorzystując możliwości ResearchKit, stworzono aplikację mPower, dzięki której zebrano do celów naukowych więcej danych dotyczących osób z chorobą Parkinsona niż kiedykolwiek wcześniej (od około 10 000 osób - dla porównania: zwykle grupy w badaniach dotyczących choroby Parkinsona nie mają więcej niż 100 osób). 

Za pomocą aplikacji (wykorzystanie m.in. wbudowanego w iPhone’a żyroskopu) przeprowadza się pomiary zręczności, równowagi, pamięci użytkownika, czy nawet ocenia zmiany w jego głosie oraz w sposobie chodzenia, a także analizuje ich związek z takimi czynnikami, jak np. ćwiczenia fizyczne. Co więcej, pomiary te dokonywane są dużo częściej (nawet kilka razy dziennie) niż w przypadku zwykłej kontroli osób z chorobą Parkinsona (zwykle raz na 6 miesięcy), dostarczając więc większej ilości danych.

pkg-tablet-graph.jpg


Nic więc dziwnego, że pierwszą aplikacją zapowiedzianą na najnowszą platformę Apple, CareKit, jest właśnie aplikacja wspomagająca pacjentów z chorobą Parkinsona. Dzięki niej będą oni mogli zapisywać informacje dotyczące swojego stanu, a także jego związku np. z przyjmowanymi lekami. Dane te będą potem mogły zostać wykorzystane podczas wizyt u lekarza, co pomoże w bardziej indywidualnym doborze terapii. Już w momencie premiery aplikacja będzie używana przez 6 głównych amerykańskich ośrodków medycznych (m.in. Uniwersytet Johna Hopkinsa i Uniwersytet Stanforda).

Materiały graficzne: Apple, Global Kinetics

koltowski

Łukasz Kołtowski - asystent I Katedry i Kliniki Kardiologii WUM, członek zarządu Komisji Informatyki i Telemedycyny Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Prowadzi bloga Efektywny Lekarz:

www.koltowski.com