Poznaj mit, który pogrąża Twój gabinet

Student of medicine is studying for his exams

Żyjemy w ciągłym pośpiechu. Codzienne zajęcia w pracy i w życiu prywatnym wymagają od nas multitaskingu. Nie omija to również lekarzy. Naukowcy, którzy przyjrzeli się temu zjawisku, ostrzegają przed jego zgubnymi skutkami. Jak możemy temu przeciwdziałać?


Mit „multitaskingu” obalony

Specjaliści z American Psychological Association dowiedli, że wielozadaniowość nie jest ani efektywna ani wydajna. Ich badania wykazały, iż już samo „skakanie” między czynnościami jest wyczerpujące. Mózg potrzebuje przystosowania się do każdego powierzanego mu zadania. Dlatego, jak się okazuje, dzielenie uwagi między kilka czynności wydłuża je nawet o 40%. Kolejne badania dowiodły, że osoby określające się jako „wielozadaniowcy” popełniały więcej błędów, zapamiętywały mniej szczegółów i dłużej wykonywały swoją pracę. Dlaczego więc zapędzamy się w to błędne koło?


Przecież się nie rozerwę!

Te słowa każdy z nas zarówno wiele razy słyszał jak i kierował do innych. Wszyscy dookoła wymagają od nas - i my sami od siebie! - podzielności uwagi. Tyle, że często jest to wręcz niemożliwe. Trudno jest podczas wizyty odbierać telefony. Z naszego badania wynika, że 44% połączeń do lekarza zostaje nieodebranych. Co raz więcej mówi się zatem o skutkach ubocznych takiego podejścia. Dlatego też powstaje wiele nowych narzędzi pomagających lepiej zarządzać naszym czasem.


Lekarz powinien… leczyć

Głównym zajęciem lekarza powinno być dbanie o zdrowie pacjentów. Rozpraszanie go dodatkowymi zadaniami na pewno mu w tym nie pomaga. Zarządzanie pracą gabinetu, umawianie wizyt, odbieranie telefonów - to właśnie te poboczne czynności, które nigdy nie powinny być na jego głowie. Grożą one nie tylko rozproszeniem i gorszą organizacją pracy. Te dodatkowe „rozpraszacze” mogą odbić się również na jakości obsługi pacjenta, a stąd już niedaleko do błędnych diagnoz, złych opinii i utraty pacjentów. Jak uchronić się przed zgubnymi skutkami „podzielności uwagi”?


Skup się na pacjentach

Po pierwsze nie dziel swojej uwagi na kilka czynności na raz. Skupiaj ją na pojedynczych zadaniach, a dodatkowe - nie będące sednem Twojej pracy - oddeleguj. Komu zatem zlecić czynności rozpraszające od tego, co najważniejsze?

Rozwiązaniem jest system Docplanner, ułatwiający lekarzom zarządzanie wizytami. Grafik wizyt dostępny na profilu lekarza pozwala pacjentom samodzielnie, przez całą dobę, rezerwować dostępne terminy. Ci z nich, którzy wolą tradycyjne metody, korzystają z TeleRejestracji obsługiwanej przez wykwalifikowanych konsultantów. O nadchodzącej wizycie przypominają automatycznie wysyłane wiadomości SMS. Dodatkowo, funkcja pozyskiwania komentarzy przypomni pacjentowi po odbytej wizycie, aby ją ocenił.

Takie rozwiązanie odciążą zatem lekarza z administrowania gabinetem. Dzięki temu skupi się on na swojej pracy, zyska czas na przyjęcie większej ilości wizyt oraz uniknie straty pacjentów niemogących się do niego dodzwonić. Koncentrując się na tym co ważne, uniknie też zmęczenia zadaniami pobocznymi. Czy nie tak powinna wyglądać praca lekarza?


Ułatw sobie codzienną pracę >>


 

Przeczytaj także



    

Pobierz e-booka

Zwiększ zyski swojego gabinetu

Pobierz e-booka ➤

Najnowsze posty