lip 14, 2016

Nowy test może pomóc w ograniczeniu nadużywania antybiotyków

newsletter_14lipca.png

Chociaż antybiotyki uratowały miliony istnień, już Aleksander Fleming ostrzegał przed nadużywaniem odkrytej przez siebie penicyliny. Niestety do dzisiaj jego słowa pozostają niemal bez echa. I to na całym świecie. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (ang. Centers for Disease Control and Prevention) aż jedna trzecia recept na antybiotyki w USA jest przepisywana z wątpliwymi wskazaniami.

Jeszcze gorzej jest w innych krajach. Badania przeprowadzone w Nepalu wykazały, że tylko 5 proc. pacjentów leczonych antybiotykami rzeczywiście potrzebuje tych leków. Taka terapia jest jednak znacznie tańsza niż przeprowadzenie kosztownych testów mających ustalić, czy rzeczywiście bakterie są powodem dolegliwości chorego.

Zbliża się era, gdy 80-90 proc. infekcji będzie opornych na leczenie antybiotykami

Pojawiają się niepokojące doniesienia, że nadużywanie antybiotyków zwiększa ryzyko wystąpienia otyłości, cukrzycy i wielu innych chorób cywilizacyjnych. Przede wszystkim jednak prowadzi do rozwoju lekoopornych bakterii. Lekarze i naukowcy obawiają się, że cofnie to medycynę do stanu sprzed ery antybiotyków. Zdaniem Waltera Gilberta, profesora Harvardu i laureata Nagrody Nobla, zbliża się era, gdy 80-90 proc. infekcji będzie opornych na leczenie antybiotykami.

Już dziś z powodu lekoopornych bakterii w Stanach Zjednoczonych umiera 20–30 tys. osób rocznie. Zgodnie z prognozami liczba zgonów z powodu takich zakażeń na świecie może wzrosnąć z 700 tys. obecnie do 10 milionów rocznie w 2050 r.

Problem w tym, że często infekcje bakteryjne i wirusowe wyglądają podobnie, a na przeprowadzenie badań, które mają wykazać, co jest przyczyną choroby, nie ma czasu. Dlatego zdarza się, że antybiotyki są zlecane pacjentom z chorobami wirusowymi, a przecież te nie poddają się takiemu leczeniu.

 

Kiedy jedni biją na alarm, inni szukają skutecznych rozwiązań

I na szczęście je znajdują. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda odkryli właśnie sposób, aby określić, czy schorzenie ma podłoże bakteryjne, czy wirusowe, na podstawie prostego badania krwi. Ich odkrycie opublikowano na początku lipca na łamach "Science Translational Medicine".

Kiedy patogeny atakują komórki organizmu, wyzwala to reakcję łańcuchową angażującą układ odpornościowy, która zmienia aktywność lub ekspresję setek rożnych genów. Ekspresja genu to proces, w którym informacja genetyczna zostaje odczytana i przepisana na jego produkty, czyli np. białka. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda, analizując odpowiednie białka, postanowili sprawdzić, jakie geny związane z pobudzaniem układu odpornościowego podczas infekcji są uaktywniane podczas schorzenia o podłożu bakteryjnym, a jakie przy schorzeniu o podłożu wirusowym. Po przebadaniu ponad tysiąca próbek krwi różnych pacjentów stwierdzili ze zdziwieniem, że do postawienia dokładnej diagnozy wystarczy określić aktywność zaledwie siedmiu genów (w obecności bakterii zostają pobudzone cztery z nich, a wirusów - trzy inne). Było to tym dziwniejsze odkrycie, że wcześniejsze badania, przeprowadzone jednak na małych grupach pacjentów, wskazywały na to, że chodzi o setki genów.

 

Naukowcy mają nadzieję, że rezultaty ich pracy będą dostępne w szpitalach za dwa-trzy lata

Chociaż test wypróbowano na krwi pobranej od 96 dzieci z sepsą i wykazano jego aż 98-procentową wiarygodność, zanim jednak trafi on do powszechnego użycia, musi być jeszcze udoskonalony. Na razie badanie zajmuje aż 4-6 godzin, podczas gdy w wypadku będącej śmiertelnym zagrożeniem sepsy każda godzina zwlekania z podaniem antybiotyku zwiększa ryzyko śmierci o 8 proc. Naukowcy chcą więc skrócić czas oczekiwania na wynik testu do godziny. Koszt badania ma też nie przekraczać ceny antybiotyku, dzięki czemu jego stosowanie będzie uzasadnione ekonomicznie nawet w najbiedniejszych krajach. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda mają nadzieję, że rezultaty ich pracy będą dostępne w szpitalach i gabinetach lekarskich za dwa-trzy lata.

 

Źródło: Sweeney TE, Wong HR, Khatri P. Robust classification of bacterial and viral infections via integrated host gene expression diagnostics. Sci Transl Med. 2016 Jul 6;8(346):346ra91. doi: 10.1126/scitranslmed.aaf7165.

 

Autor:

koltowski

Łukasz Kołtowski - asystent I Katedry i Kliniki Kardiologii WUM, członek zarządu Komisji Informatyki i Telemedycyny Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Prowadzi bloga Efektywny Lekarz:
www.koltowski.com