kwi 21, 2016

Nie mylmy hejtu z opiniami!


hatespeech.png

Określenie “hejt” robi zawrotną karierę w mediach. Z nienawistnymi komentarzami publikowanymi przez internautów zmagają się celebryci, dziennikarze, ale także zwykli ludzie. O hejcie coraz częściej mówi się też w kontekście lekarzy.


Hejt wokół nas

Słownik języka polskiego definiuje hejt jako obraźliwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie. Tego typu wypowiedzi wrosły już w polski internetowy krajobraz. Wystarczy przejrzeć komentarze pod dowolnym artykułem na dużych portalach informacyjnych - merytoryczne dyskusje zwykle stanowią margines, dominują wyzwiska. Notorycznie celem hejterów stają się osoby publiczne - głośno było choćby o nienawistnych wypowiedziach adresowanych do prezentera Filipa Chajzera lub karygodnych reakcjach internautów na śmierć blogerki modowej, Martyny Ciechanowskiej.

 

Hejtowani lekarze

Hejt dotyka także lekarzy. Z badania przeprowadzonego przez izbę lekarską wynika, że nawet co drugi lekarz padł chociaż raz ofiarą agresji - także symbolicznej. Magazyn “Twój styl” opublikował niedawno artykuł “Zniszczę cię w sieci”, opisujący historię trzydziestoletniej lekarz internisty, dosłownie zaszczutej w Internecie przez pacjentów. Zaczęło się od odmowy wypisania antybiotyku na niegroźne przeziębienie i wyproszenia pacjenta, który oferował łapówkę w zamian za zwolnienie lekarskie, skończyło kampanią oszczerstw, która zrujnowała życie prywatne lekarza.

Jak z tym walczyć?

Walka z hejtem nie jest prosta. Wciąż brakuje procedur prawnych, pozwalających skutecznie karać sprawców. W Internecie nikt nie jest tak naprawdę anonimowy, ale ustalenie tożsamości hejtera może być trudne - a bez tego nie można złożyć pozwu ani prywatnego aktu oskarżenia. Pomóc może policja i prokuratura lub generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO).

Śledczy muszą ustalić tożsamość hejtera, jeśli jest ścigany z oskarżenia prywatnego w postępowaniu karnym. GIODO zwykle występuje do właściciela portalu, na którym pojawił się nienawistny wpis, o udostępnienie adresu IP jego autora. Dzięki temu można ustalić jego tożsamość, lecz sam proces jest złożony. Coraz częściej udaje się hejterów skutecznie wykryć i pociągnąć do odpowiedzialności.

 

Nie mylmy hejtu z opiniami

Co bardzo istotne - to rozróżnienie pomiędzy hejtem a opinią. Lekarze wykonują zawód zaufania publicznego, co oznacza, że swoboda udzielania opinii (również publicznych) na temat ich pracy jest gwarantowana przez Konstytucję. Nikt nie może zabronić pacjentom wyrażenia swojego zdania. Mało tego, opinie - rzetelne, odnoszące się do jakości świadczonych usług - są tak naprawdę sprzymierzeńcami lekarzy. Z badań portalu ZnanyLekarz.pl wynika, że aż dla 88% pacjentów to właśnie opinie są czynnikiem decydującym o wyborze konkretnego specjalisty.

 


 Pobierz darmowy poradnik:
Wszystko, co powinieneś wiedzieć o opiniach pacjentów »


 

O ile walka z hejtem jest jak najbardziej zasadna, tak z opiniami pacjentów lekarze powinni, mówiąc kolokwialnie, nauczyć się żyć - i wykorzystywać je do promocji swoich usług.

Opiniowanie usług i produktów jest dziś powszechną praktyką w Internecie i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Istnieją portale, na których pracownicy wystawiają opinie pracodawcom, a zleceniodawcy polecają sobie freelancerów. Po każdej transakcji przeprowadzonej na portalu Allegro kontrahenci wystawiają sobie nawzajem opinie.

A w branży ochrony zdrowia? Serwis ZnanyLekarz.pl odwiedzany jest miesięcznie przez około 3,5 miliona pacjentów, którzy przeglądają opinie wystawione lekarzom. Co warte podkreślenia, opinie są moderowane - dokładnie sprawdzane pod kątem hejtu. Lekarz ma do nich wygodny dostęp, może udzielić autorowi odpowiedzi, a w przypadku uzasadnionych wątpliwości - zgłosić nadużycie.

Lekarz nie ucieknie przed opiniami

Opinie na temat każdego lekarza zapewne prędzej czy później znajdą się w Internecie. Nie ma przed nimi ucieczki. Dlatego lepiej, żeby trafiały na duże, moderowane serwisy, gdzie panują jasne zasady - niż były rozsiewane po całym Internecie. W serwisie ZnanyLekarz.pl walczymy z hejtem, nigdy nie publikujemy napastliwych opinii. Ich autorzy zdają sobie sprawę z możliwych konsekwencji swoich słów, a lekarz może zawsze udzielić odpowiedzi.

 

Jak kształtować wizerunek w sieci? Dowiedz się na darmowym szkoleniu!