E-zwolnienia, czyli o internetowej fali, której nic już nie zatrzyma

e-zwolnienia1 grudnia pożegnaliśmy tradycyjne, wypisywane zwolnienia lekarskie. Odtąd udzielamy ich wyłącznie w formie elektronicznej. To wydarzenie o tyle istotne, że jasno wskazuje kierunek, w jakim podąży świadczenie usług w branży zdrowia. Lekarze są skazani na Internet.

 

E-zwolnienia to dopiero początek

Wprowadzenie e-zwolnień argumentowano przede wszystkim wygodą pacjentów, lekarzy i pracodawców. W kolejce do ostatecznego "zelektronizowania" czeka teraz wystawianie recept. To głośne, szeroko komentowane w mediach zmiany. Tymczasem niejako w ich cieniu internetowa rewolucja odnosi wielkie sukcesy na froncie obsługi pacjenta. Gabinety, które opierają się nowym technologiom, skazane są na utratę pacjentów.

Wizyty umawia się dziś online

Umawianie wizyt online jest znacznie prostsze i wygodniejsze, niż przez telefon. Średnio aż 44% połączeń telefonicznych wykonywanych przez pacjentów do lekarzy pozostaje nieodebranych. Z perspektywy pacjenta to tak, jakby lekarz zamurował drzwi do swojego gabinetu. Zniechęcanie klientów do korzystania ze swoich usług nie jest przesadnie popularną strategią w biznesie - dlaczego więc tak wielu lekarzy utrudnia życie własnym pacjentom? Proste i wygodne narzędzie do umawiania wizyt online to np. Docplanner.

Czekając na rozwój telemedycyny

Jak wynika z raportu PwC, aż 60% Polaków deklaruje, że chętnie skorzystałoby z możliwości uzyskania porady lekarskiej zdalnie, bez konieczności spotykania się z lekarzem. W wielu krajach telemedycyna jest już bardzo rozwinięta (przoduje Australia). W Polsce przez długi czas na przeszkodzie stało prawo, ale zmieniona w 2016 roku ustawa o zawodzie lekarza i zawodzie dentysty dopuszcza orzekania o stania zdrowia pacjenta zarówno po osobistym zbadaniu, jak za pośrednictwem środków teleinformatycznych. Rozwój telemedycyny jest kwestią najbliższych lat. Już dziś pacjenci mogą korzystać np. z Pytań i Odpowiedzi w ZnanyLekarz.pl, dzięki którym uzyskają poradę lekarza w kwestiach, które nie wymagają spotkania w gabinecie.


Zupełnie nowe spojrzenie na oprogramowanie

Niejako efektem ubocznym internetowej rewolucji stała się istotna zmiana na rynku oprogramowania. Także specjalistycznego, przeznaczonego dla gabinetów lekarskich. Dziś stawia się na model SaaS (Software as a Service). W największym skrócie - oprogramowanie staje się usługą, a nie jednorazowo nabywanym produktem. Dla użytkownika oznacza to zakup rozwiązania o określonych funkcjonalność bez skomplikowanego procesu instalacji i wdrożenia. Oprogramowanie działa w tzw. chmurze, czyli jest przechowywane i wykonywane na komputerach dostawcy, a użytkownik korzysta z niego przez Internet. Popularnym przykładem jest np. pakiet biurowy Google Documents. W modelu SaaS działa oferowany przez ZnanyLekarz.pl Docplanner, o którym wspominaliśmy powyżej. Oprócz wygodnego umawiania i zarządzania wizytami pozwala on zarządzać codzienną pracą gabinetu, stanowiąc nowoczesny organizer. Lekarz ma do niego dostęp z dowolnego urządzenia z zainstalowaną przeglądarką internetową.

Dzięki Internetowi już dzisiaj obsługa pacjentów i zarządzanie gabinetem stały się znacznie łatwiejsze. Ci lekarze, do których nie sposób się dodzwonić, a nie oferują żadnej alternatywy, skazani są na utratę pacjentów, którzy będą po prostu umawiać wizyty gdzie indziej. Kwestię e-zwolnień, a wkrótce także recept, reguluje prawo. W pozostałych obszarach, w których postawienie na Internet znacznie zwiększa wygodę pacjentów, rynek sam zmusi lekarzy do podjęcia odpowiednich kroków. Lepiej nie czekać i już teraz śmiało sięgnąć po nowoczesne technologie!

 


Dołącz do internetowej rewolucji z Docplannerem!


 

Przeczytaj także



    

Pobierz e-booka

Zwiększ zyski swojego gabinetu

Pobierz e-booka ➤

Najnowsze posty